W tym roku nie odbędzie się wiele chrześcijańskich obozów dla dzieci

W tym roku nie wszystkie obozy chrześcijańskie dla dzieci się odbędą. Powodem tego są duże obostrzenia, jakie zostały nałożone na organizatorów wyjazdów.

Dorota Nowakowska, kierownik obozu dla dzieci w Marylinie jest jedną z niewielu osób, którym udało się „dopiąć” wszystkie formalności. Jednak wiadomo już, że na obóz pojedzie około jednej trzeciej mniej dzieci niż w latach poprzednich. Jest to związane z obowiązującymi aktualnie przepisami.

Organizatorka informuje, że długo czekano się na wytyczne, które pojawiły się dopiero z końcem maja, co utrudniało organizację wyjazdu.

Dzieci muszą zachować dystans społeczny, w domkach, czy w pokojach nie mogą być więcej niż cztery osoby, przy założeniu, że jedna osoba ma do dyspozycji cztery metry kwadratowe. Podczas posiłków musi być zachowana odległość pomiędzy dziećmi minimum półtora metra. Ze względu na ten dystans, z części zabaw i integracji trzeba było zrezygnować. Wszystkie dzieci na czas wakacji muszą mieć ze sobą maseczki. Rodzice muszą też wyrazić zgodę na codzienne mierzenie temperatury.

Część organizatorów chrześcijańskich obozów w Polsce musiała zrezygnować z ich organizacji w tym roku również dlatego, że jest problem ze skompletowaniem kadry. Przepisy wskazują, że dziećmi nie mogą opiekować się osoby po 60. roku życia.

Ci, którym udało się jednak zorganizować wyjazdy przekonują, że zrobią wszystko, by dzieci spędziły równie atrakcyjny czas, jak w latach poprzednich.

Posłuchajcie całej wypowiedzi Doroty Nowakowskiej.

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial