Trzeba pomóc Ugandyjczykom – mówią polscy misjonarze

Polscy misjonarze Honorata i Piotr Wąsowscy od kilku miesięcy przebywają na misji w Ugandzie. Ten pobyt jest szczególnie trudny, ale też niezwykle potrzebny – bo przypadł na czas pandemii koronawirusa.

Honorata Wąsowska, polska misjonarka i sytuacji w Ugandzie.

Aktualnie w Ugandzie jest mniej restrykcji i ograniczeń. Jednak wciąż obowiązuje przepis, który zabrania zgromadzeń powyżej dziesięciu osób. To sprawiło, że od marca wierzący nie spotykają się na wspólnych nabożeństwach.

To już jest wiele miesięcy. Widzimy tego skutek w życiu ludzi, którzy tracą nadzieję, nie mają społeczności ze sobą nawzajem. Czasami słyszymy ludzi, którzy w rodzinach modlą się razem, którzy uwielbiają, ale jest to już rzadkość, ludzie słabną w wierze – mówi Honorata Wąsowska, misjonarka.

Misjonarze apelują do wierzących w Polsce, by modlili się o ugandyjskich chrześcijan – by na nowo rozpalili swoją wiarę. Jest też prośba o modlitwę o zmianę tej sytuacji. By władze Ugandy zniosły przepis, który utrudnia organizowanie wspólnych nabożeństw.

W trudnej sytuacji są też dzieci w Ugandzie. Od marca zamknięte są szkoły. Lekcje są emitowane w lokalnej telewizji, ale około osiemdziesięciu procent Ugandyjczyków nie ma dostępu do telewizji i prądu. To sprawia, że wzrasta w tym kraju wandalizm wśród dzieci i młodzieży, pojawia się również coraz więcej ciąż u nastoletnich dziewczyn.

Polscy misjonarze nie mogą wrócić do kraju, bo lotnisko jest zamknięte. Ale nie tracą czasu, wciąż pomagają dostarczając potrzebującym żywność i świadczą pomoc medyczną. Możliwe jest to dzięki zaangażowaniu finansowemu Polaków.

Każdy może wesprzeć polskich misjonarzy. Wszystkie informacje dotyczące ich służby znajdziecie na stronie internetowej www.uganda.info.pl

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial